Jak skończy się ta wojna?

Całkowite odcięcie dostaw gazu rurociągiem Nord Stream 1 pokazuje, jak bardzo zdesperowani są rosyjscy przywódcy. Droga do zwycięstwa militarnego jest już dla Rosji całkowicie zamknięta, ale istnieje realna szansa, że nasilona wojna gospodarcza rozbije chwiejną solidarność krajów Unii Europejskiej i doprowadzi do upadku NATO. Tym samym Rosja mogłaby osiągnąć swój najważniejszy cel tej wojny – chodziło nie tyle o zrównanie Ukrainy z ziemią, ale o rozbicie tego, co Putin postrzega jako wrogi „Zachód”.
(c) Obserwator Finansowy • 01.10.2022 (19:41)
Historia obfituje w przykłady reorientacji konfliktu. W obliczu impasu w wielkich wojnach XX wieku przywódcy wojenni próbowali zarówno rozszerzyć działania wojenne o atak na porządek wewnętrzny danego kraju, jak i rozszerzyć konflikt na kolejne rejony geograficzne. Podczas I wojny światowej Niemcy, postawione w sytuacji impasu strategicznego, próbowały rozbijać przeciwników od wewnątrz, na przykład skłaniając irlandzkich nacjonalistów do wszczęcia powstania wielkanocnego w 1916 roku, a także – co jest najbardziej znanym przykładem takich działań – pozwalając Leninowi i jego towarzyszom na opuszczenie Szwajcarii i przejazd do Finlandii w 1917 roku. Niemieccy przywódcy, szukając wyjścia z patowej sytuacji, rozpoczęli też bezwzględną wojnę podwodną przeciwko Stanom Zjednoczonym w 1917 roku. Podczas II wojny światowej podejmowali podobne inicjatywy, takie jak próba obalenia imperium brytyjskiego, a także rozszerzenie wojny na Związek Radziecki po nieudanej próbie zniszczenia Wielkiej Brytanii w 1940 roku, a następnie w grudniu 1941 roku wypowiedzenie wojny Stanom Zjednoczonym po utknięciu operacji Barbarossa w martwym punkcie.

Rosjanie kalkulują, że bogate kraje uprzemysłowione nie będą w stanie pokonać trudności spowodowanych wyższymi cenami paliw i żywności oraz zmniejszonymi dochodami. Obecnie liczą na to, że światowy głód wywoła niepokoje polityczne w uzależnionych od importu produktów żywnościowych i podatnych na zagrożenia krajach Bliskiego Wschodu. Wywołałoby to nową falę uchodźców, a zdezorganizowane życie biednych i głodujących ludzi zostałoby wówczas wykorzystane jako broń demograficzna przeciwko Zachodowi w celu nasilenia zakłóceń i zaostrzenia konfliktów. Tę strategię wykorzystano już w Syrii w 2015 roku, aby zwiększyć napięcia w Europie. Żywność jest bronią tak samo kluczową jak energia.

Podstawowym narzędziem Rosji w walce z Zachodem stała się inflacja. Inflacja jest często konsekwencją toczenia wojen – historia zna też jednoznaczne przykłady tego, jak inflacja rozbija systemy polityczne. W systemach federalnych, takich jak Niemcy na początku lat 20. XX wieku czy Związek Radziecki i federacja jugosłowiańska pod koniec lat 80. XX wieku, inflacja doprowadziła do wystąpienia ruchów odśrodkowych i separatystycznych. Stale podejrzewano tam, że centrala – Berlin, Moskwa czy Belgrad – sprawuje ścisłą i nieuczciwą kontrolę polityczną nad procesami dystrybucyjnymi. Dla regionów separacja i autonomia monetarna stają się tym samym coraz bardziej atrakcyjne.

Inflacja, wskaźnik wzrostu poziomu niepewności, niszczy duże i złożone jednostki polityczne. Wiemy, że prezydent Putin wierzy, że rozpad Związku Radzieckiego był największą katastrofą polityczną XX wieku. Teraz może wierzyć, że inflacja wywołana wzrostem cen energii i żywności oraz rządowe próby złagodzenia skutków wyższych cen poprzez wysyłanie i dotowanie większej ilości towarów doprowadzą do upadku Wielkiej Brytanii, Ameryki i Unii Europejskiej.

Demokracje opierają się na regularnie przeprowadzanych wyborach – zawsze najłatwiej jest więc liczyć na to, że zwycięstwo ruchu antywojennego w jednym kraju posłuży jako przykład, za którym pójdą inne regiony, co z kolei przyspieszy spadek poparcia dla Ukrainy. Na Kremlu liczono, że we Francji wygra Marine Le Pen. Każdy upadek antyputinowskiego rządu europejskiego wywołuje w Rosji wielką radość z postępującego rozpadu antyrosyjskiego bloku. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow zauważył, że obalony brytyjski premier Boris Johnson „stale powtarzał, że Rosja powinna być izolowana, a tymczasem jego własna partia odsunęła go od władzy.” Byliśmy świadkami potężnej kampanii rosyjskiej przeciwko rządowi premiera Bułgarii Kiriła Petkowa, który określił naciski Rosji mianem „wojny hybrydowej”. Po rezygnacji włoskiego premiera Mario Draghiego, minister spraw zagranicznych Włoch Luigi Di Maio stwierdził: „Rosjanie właśnie świętują doprowadzenie do upadku kolejnego zachodniego rządu. Teraz wątpię, abyśmy mogli wysłać broń [do Ukrainy]. To jeden z wielu poważnych problemów.” Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew napisał na Telegramie: „Johnson i Draghi odeszli – kto będzie następny?”.

Można sobie też wyobrazić, że Rosja rozszerzy swoją strategię przez otwarcie jednego lub kilku nowych frontów wojennych, o działania wojskowe w krajach bałtyckich lub przeciwko Mołdawii, lub w północnym Kazachstanie. Każde z powyższych dałoby sygnał, że Rosja nie bierze pod uwagę porażki lub zakończenia tej wojny.

A jeśli konflikt przeciągnie się do 2024 roku, skutkując wysoką inflacją, recesją gospodarczą i brutalnym pozbawieniem ludzi nadziei na szybkie podniesienie się ze zniszczeń wywołanych przez pandemię? Czy wybory w USA dałyby Rosji nadzieję na rozwiązanie polityczne w postaci prezydentury w stylu Donalda Trumpa lub jego naśladowcy, która zakończyłaby wojnę na warunkach podyktowanych przez Rosję?

Żadna strategia obrana przez Rosję nie zmieni jednak faktu, że coraz bardziej widać utrzymującą się niestabilność tego kraju. Załamanie się dostaw energii będzie oznaczało jedynie szybsze przejście w kierunku Europy, która nie będzie już potrzebować rosyjskiego gazu. Nieenergetyczne sektory rosyjskiej gospodarki są niszczone. Setki tysięcy Rosjan obeznanych z nowoczesną technologią opuściło swój kraj.

Rosjanie, w tym sam Putin, doskonale znają historię, w której po klęsce militarnej następuje upadek reżimu lub co najmniej wprowadzenie zasadniczej reformy. Wojna krymska w XIX wieku doprowadziła do reform Aleksandra II i zniesienia starego rosyjskiego systemu pańszczyźnianego. Klęska w wojnie rosyjsko-japońskiej w 1905 roku przyniosła rewolucję i wprowadzenie parlamentaryzmu, zwołanie pierwszej Dumy. I wojna światowa doprowadziła do upadku imperium carskiego i dała początek rewolucji bolszewickiej. Długotrwałe walki w Afganistanie, zakończone niepowodzeniem, były jednym z wydarzeń zwiastujących upadek Związku Radzieckiego. Utrzymujący się obecnie impas militarny i rozpoczęcie udanej kontrofensywy ukraińskiej rodzi więc pytanie natury egzystencjalnej o przyszłość Putina i rosyjskich przywódców: która strona tego konfliktu upadnie jako pierwsza?

Autor tekstu: Harold James/Profesor historii ekonomii, wykłada na Princeton University

Na licencji: Obserwator Finansowy
Biznes Makroekonomia Trendy Gospodarcze Inflacja Energia Rosja Ukraina Gaz Żywność Paliwa Wojna Dla Nbu Gospodarka ❐ Kategorie
Najnowsze wiadomości ⥂

Ponad połowa sprzedawanych w T-Mobile smartfonów jest dostosowana do sieci 5G. Operator jako pierwszy na rynku wprowadza urządzenia własnej marki

Pomoc dla Ukrainy musi mieć charakter długoterminowy. Biznes deklaruje gotowość dalszego wsparcia inicjatyw pomocowych

Mimo kryzysów ostatnich lat firmy wciąż nie przykładają należytej wagi do zarządzania ryzykiem. Tylko 1/3 ma wypracowane kompleksowe procedury

Prezes PGE: Węgla zimą nie zabraknie. Rozpoczynamy dystrybucję do klientów instytucjonalnych i samorządów

100 tys zł trafi do ilustratorki nowej książki dla dzieci wybranej przez Biedronkę w konkursie Piórko. W sklepach sieci można usłyszeć fragmenty książki z głośników

Karolina Malinowska: Zamiast iść na imprezę i prowadzić rozmowy, z których niewiele wynika, wolę wrócić do domu i mieć czas dla siebie

Zmiany dotyczące transakcji w rajach podatkowych

Karuzela na rynku walutowym. Będziemy tyle samo płacić za dolara, franka, funta i euro?

Karuzela na rynku walutowym. Będziemy tyle samo płacić za dolara, franka, funta i euro?

Deweloperzy z problemami będą taniej sprzedawać mieszkania, pojawią się wyjątkowe okazje

Zmiany dotyczące transakcji w rajach podatkowych

Obawa przed zemstą sprawcy lub przełożonych głównym hamulcem w kwestii reagowania na mobbing

Najwyższa grzywna za uchybienia podatkowe to 33 mln 503 tys. zł. Wzrosła bo wyższe będą minimalne wynagrodzenia

Opracowany w Polsce system narzędzi inżynierskich zwiększy wydajność silników lotniczych. Pozwoli też przewidzieć konieczność remontu silnika samolotu i związane z tym koszty

Luka płacowa między kobietami a mężczyznami nie maleje. Wyrównanie różnic może potrwać jeszcze co najmniej 130 lat

Adam Fidusiewicz: Uważam, że dużo osób kłamie. Jest to wpisane w naturę człowieka i normalne

Popularne wiadomości ⥂

© 2022 mobo.blog • info@mobo.blog • Odpowiedzialność / danePolskiEnglishDeutschEspañolNederlandsFrançaisItaliano
mobo