(c) Newseria

Od stycznia duże zmiany w estońskim CIT. Resort finansów spodziewa się skokowego wzrostu popularności tego rozwiązania

Newseria  •  24.01.2022 • @Facebook@Twitter@Linkedin@Pinterest@WhatsApp

Ze względu na liczne ograniczenia obowiązujące w formule estońskiego CIT-u na to rozwiązanie zdecydowało się dotąd raptem ok. 400 polskich firm. Od 1 stycznia 2022 roku wiele z tych ograniczeń ma zostać poluzowanych w związku ze zmianami wprowadzonymi w Polskim Ładzie. Najważniejsze z nich to m.in. rozszerzenie katalogu podmiotów, które będą mogły skorzystać z fakultatywnego modelu opodatkowania, zniesienie limitu przychodów i wymogu dotyczącego nakładów inwestycyjnych. Resort finansów liczy, że przyczyni się to do skokowego wzrostu popularności estońskiego CIT-u.

Impact21: Łukasiewicz ma kompetencje, by budować gospodarkę wodorową

Przyczepa samochodowa Neptun N7-263 rtr z burtami 40 cm oraz resorem i amortyzatorem

Przyczepka samochodowa dwuosiowa Neptun N7-263 2 rt z plandeką na kategorię b prawa jazdy

– W zeszłym roku estoński CIT był rozwiązaniem dostępnym tylko dla spółek z ograniczoną odpowiedzialnością i spółek akcyjnych. W przyszłym ten katalog podmiotów, które będą mogły wejść w system estoński, znacznie się zwiększy, to będą też proste spółki akcyjne, spółki komandytowe i spółki komandytowo-akcyjne – zapowiada w rozmowie z agencją Newseria Biznes Jan Sarnowski, wiceminister finansów.

Zlikwidowany zostanie też limit przychodów, obecnie wynoszący 100 mln zł, oraz wymóg dotyczący nakładów inwestycyjnych.

– W tym roku korzystanie z estońskiego CIT-u oznaczało dla przedsiębiorcy konieczność zobowiązania się, że tę oszczędność na podatku przeznaczy na reinwestycje. Natomiast od przyszłego roku takiego obowiązku już nie będzie – podkreśla wiceminister. – Wynika to z faktu, że wciąż jesteśmy w sytuacji covidowej. Wiemy, że tworzenie przez firmy wieloletnich planów inwestycyjnych wtedy, gdy sytuacja epidemiczna i gospodarcza są trudne do przewidzenia, jest całkowicie nierealne. Dlatego od przyszłego roku nie będzie to już ulga proinwestycyjna, zachęcająca do inwestycji, ale powszechnie dostępny dla spółek, uproszczony sposób rozliczenia podatku.

Kolejną, istotną zmianą w estońskim CIT, która zostanie wprowadzona od przyszłego roku, będzie też zmniejszenie stawki podatku przy wypłacie zysku ze spółki.

– Stawka podatku przy wypłacie zysku w przyszłym roku się zmniejszy o kolejne 5 pkt proc. – mówi Jan Sarnowski. – W przypadku małych CIT-owców, tych osiągających przychody do 2 mln euro rocznie, czyli ok. 9 mln zł, wysokość opodatkowania wypłaty zysku to 20 proc., a więc niewiele więcej niż 19 proc. przy jednoosobowej działalności gospodarczej. To znaczy, że od przyszłego roku nawet takie połączenie rozwiązań – czyli założenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i wejście od razu w system estoński – będzie dla firm bardzo korzystną opcją, która umożliwi im to, aby nie zostać dodatkowo obciążonym zmianami dotyczącymi składki zdrowotnej.

Tak zwany estoński CIT, czyli ryczałt od dochodów spółek kapitałowych, obowiązuje w Polsce od początku 2021 roku. Resort finansów wskazuje, że jest to „nowoczesny sposób opodatkowania, który promuje inwestycje i minimalizuje formalności przy rozliczeniu podatków”. W praktyce polega on na tym, że firma płaci podatek dopiero w momencie wypłaty zysku.

– Na zwykłych zasadach rozliczenia CIT-u podatek płaci się co miesiąc, co kwartał albo co rok – najpierw zaliczki, a później podatek rozliczany rocznie od dochodu osiągniętego w tym przedziale czasowym. Tymczasem estoński CIT jest całkowitym odejściem od tej zasady. Podatku nie płaci się cyklicznie, ale dopiero wtedy, kiedy biznes jest na to gotowy i kiedy przedsiębiorca sam zadecyduje o wypłaceniu sobie zysku ze spółki. To znaczy nie jest to podatek dochodowy, ale podatek od dystrybucji zysku – tłumaczy wiceminister. – Efekt jest taki, że środki dłużej zostają w firmie, a przedsiębiorca może je wykorzystać do inwestowania, do zwiększenia skali prowadzonej przez siebie działalności albo zatrudnienia pracowników. Może też po prostu zostawić je w kasie firmy, np. zbierając środki na wkład własny do jakiejś dużej inwestycji albo tworząc sobie finansową poduszkę bezpieczeństwa na trudniejszy okres, np. na czas lockdownu albo zmniejszenia obrotów.

Jak podkreśla, estoński CIT jest rozwiązaniem, które nie tylko zachęca firmy do reinwestowania wypracowanych zysków, ale też minimalizuje formalności podatkowe.

– Wchodząc w system estoński, rezygnujemy z rachunkowości podatkowej na potrzeby podatku dochodowego. Z uwagi na fakt, że ten podatek w ogóle nie jest pobierany, to liczenie tego dochodu, amortyzacji, kosztów etc. jest kompletnie niepotrzebne. Podatek pojawia się wyłącznie w momencie wypłaty zysku i od kwoty tej wypłaty jest pobierany – mówi Jan Sarnowski.

Resort finansów liczy, że zmiany wprowadzone z początkiem przyszłego roku zwiększą popularność tego rozwiązania.

– W tym roku z estońskiego CIT-u – proponowanego w tej jednak dość ograniczonej formule – skorzystało ok. 400 firm. Mamy jednak świadomość, że w pierwszym roku obowiązywania nowych ulg czy nowych sposobów rozliczenia podatku przedsiębiorcy starają się być ostrożni. Dokładnie taki sam efekt osiągnęliśmy, wprowadzając kilka lat temu ulgę badawczo-rozwojową czy ulgę IP Box. Tutaj też w pierwszym roku skorzystało raptem ok. 250 firm – zauważa wiceminister finansów. – Oczekujemy, że liczba podmiotów, które skorzystają z estońskiego CIT, zdecydowanie się zwiększy. Tutaj można zakładać dość dużą dynamikę wzrostu.

Jak podkreśla, estoński CIT jest rozwiązaniem wartym uwagi zwłaszcza dla tych firm, które chcą się rozwijać i planują inwestycje, ale mają problem z dostępem do finansowania.

– Według badań OECD z 2018 roku co trzecia polska firma z sektora MŚP nie poniosła wydatków inwestycyjnych, nie zainwestowała w swój rozwój, nie zwiększyła swojej produktywności z braku dostępu do finansowania. Jedną z barier jest właśnie obciążenie podatkowe, czyli ten strumień pieniędzy, który wycieka z kont przedsiębiorców w wyniku opodatkowania dochodów. Nam zależy na tym, żeby ten dochód w firmie pozostał, a przedsiębiorca mógł swobodnie przeznaczyć go na to, co jest mu potrzebne, żeby jego biznes sprawnie funkcjonował – podkreśla ekspert.

Ministerstwo Finansów stara się szeroko propagować wśród przedsiębiorców wiedzę o systemie estońskim, m.in. organizując webinary dla właścicieli firm, księgowych i doradców podatkowych. Resort opublikował też niedawno na swojej stronie internetowej poradnik na temat tego, jak skorzystać z fakultatywnego modelu opodatkowania dla firm.

– Znajduje się w nim ponad 50 praktycznych przykładów bazujących na pytaniach zgłaszanych nam przez podatników. Co ważne, jest to nie tylko dokument publikowany na stronie ministerstwa, ale również taki, który – dzięki regulacjom ordynacji podatkowej – ma moc wiążącą dla administracji. To znaczy, że jeśli podatnik jest w podobnej sytuacji jak ta opisana w objaśnieniach, to powołując się na ich treść, będzie on chroniony przed odmienną interpretacją przepisów przez miejscowy urząd skarbowy – wskazuje Jan Sarnowski.

SZUKAJ WIADOMOŚCI BIZNES FINANSE PODATKI MINISTERSTWO FINANSÓW PODATEK CIT FIRMA PODATEK INWESTYCJE PRAWO PODATKOWE ESTOŃSKI CIT FIRMA GOSPODARKA KALKULATOR VAT ★ Obserwuj Google News ★Najnowsze wiadomości ⥂TRANSKRYPCJA WYPOWIEDZI

Imię i nazwisko: Jan Sarnowski
Stanowisko: wiceminister finansów
Firma:

Treść wypowiedzi:

Estoński CIT to alternatywny sposób opodatkowania osób prawnych. Tak jak na zwykłych zasadach rozliczeniach CIT-u, podatek płaci się co miesiąc, co kwartał czy co rok, najpierw zaliczki a później podatek rozliczany rocznie od dochodu osiągniętego w tym przedziale czasowym, tak estoński CIT jest całkowitym odejściem od tej zasady, ponieważ podatku nie płaci się cyklicznie, tylko płaci się go tylko wtedy, kiedy biznes jest na to gotowy, kiedy przedsiębiorca sam zadecyduje o wypłaceniu sobie ze spółki zysku. Czyli nie jest to podatek dochodowy, tylko podatek od dystrybucji zysku. Jaki jest tego efekt? Efekt jest taki, że środki dłużej pozostają w firmie, przedsiębiorca może je wykorzystać do inwestowania, do zwiększenia skali prowadzonej przez siebie działalności, do zatrudnienia pracowników, a może też po prostu zostawić je w kasie firmy, np. zbierając środki na wkład własny do jakiejś dużej inwestycji, albo po prostu może tworzyć sobie finansowe poduszki bezpieczeństwa na jakiś trudniejszy okres, np. na okres lockdownu, ewentualnie okres zmniejszenia obrotów, np. w sytuacji, jeśli jego działalność ma charakter sezonowy. W zeszłym roku estoński CIT był rozwiązaniem dostępnym tylko dla spółek z ograniczoną odpowiedzialnością i spółek akcyjnych, w tym roku ten katalog podmiotów, które będą mogły wejść w system estoński znacznie się zwiększył, bo będą to też proste spółki akcyjne, spółki komandytowe i spółki komandytowo-akcyjne. W zeszłym roku funkcjonował limit przychodowy, nie mogły z tego systemu korzystać spółki, które osiągały przychody wyższe niż 100 mln zł rocznie, teraz żadnego limitu nie będzie. I co ważne, w tym roku korzystanie z estońskiego CIT-u oznaczało, że przedsiębiorca musiał się zobowiązać, że tę oszczędność na podatku przeznaczy na reinwestycje. Od przyszłego roku żadnego takiego obowiązku nie będzie, wynika to z faktu, że wciąż jesteśmy w sytuacji covidowej i wiemy, że tworzenie wieloletnich planów inwestycyjnych po stronie firm wtedy, gdy ta sytuacja epidemiczna i też sytuacja gospodarcza, koniunkturalna jest trudna do przewidzenia, jest całkowicie nierealne. Dlatego od przyszłego roku nie będzie to ulga proinwestycyjna, zachęcająca do inwestycji, ale będzie to praktycznie powszechnie dostępny dla spółek uproszczony sposób rozliczenia podatku. Uproszczony dlatego, ponieważ wchodząc w system estoński rezygnujemy z rachunkowości podatkowej na potrzeby podatku dochodowego. Z uwagi na fakt, że w ogóle nie pobieramy podatku od dochodu, to liczenie tego dochodu, liczenie amortyzacji, kosztów kompletnie nie jest potrzebne, podatek pojawia się tylko i wyłącznie w momencie wypłaty zysku i od tej kwoty wypłaty płacony jest podatek. I co ważne, ta stawka podatku przy wypłacie zysku również w przyszłym roku się zmniejszy o kolejne 5 punktów procentowych. W przypadku małych citowców, czyli tych osiągających przychody do 2 mln euro rocznie, czyli około 9 mln zł, wysokość opodatkowania wypłaty zysku to jest 20 proc., czyli niewiele więcej niż ta zwykła dziewiętnastka przy jednoosobowej działalności gospodarczej. Czyli od przyszłego roku nawet takie połączenie rozwiązań, czyli założenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i wejście od razu w system estoński będzie dla firm bardzo korzystną opcją, która pozwoli im na to, żeby nie zostać dodatkowo obciążonym zmianami dotyczącymi składki zdrowotnej.

N: Czy macie Państwo szacunki, jakim zainteresowaniem będzie się cieszył ten instrument od nowego roku, ta forma rozliczenia? Jak to wygląda dzisiaj do tej pory, ile firm zainteresowało się tym narzędziem a jak szacują Państwo, że będzie to wyglądało po zmianach?

W tym roku z estońskiego CIT-u proponowanego w tej dość ograniczonej jednak formule skorzystało około 400 firm. Też mamy świadomość, że w pierwszym roku obowiązywania nowych ulg czy nowych sposobów rozliczenia podatku przedsiębiorcy starają się być ostrożni. Dokładnie taki sam efekt osiągnęliśmy wprowadzając tych dobrych kilka lat temu ulgę badawczo-rozwojową czy ulgę IP Box, tutaj nawet te wyniki były mniej imponujące, bo to było nie 400 a 250 firm w pierwszym roku. Teraz, w momencie w którym przedsiębiorcy znają już sposób interpretacji przepisów przez Krajową Administrację Skarbową, gdy te zasady rozliczenia stały się jeszcze korzystniejsze i co ważne, gdy schodzą się one również ze zmianami dotyczącymi składki zdrowotnej, oczekujemy że liczba podmiotów, które skorzystają z tego rozwiązania zdecydowanie się zwiększy. Tutaj można zakładać dość dużą dynamikę wzrostu. Również ze strony Ministerstwa Finansów staramy się wyrównywać ten poziom wiedzy. Po pierwsze, wydaliśmy objaśnienia podatkowe dotyczące estońskiego CIT-u, czyli materiał, w którym znajduje się 50 praktycznych przykładów bazujących na pytaniach zgłaszanych nam przez podatników. I co ważne, jest to dokument nie tylko publikowany na stronie ministerstwa, ale również taki, który dzięki regulacjom ordynacji podatkowej ma moc wiążącą dla administracji. Jeśli podatnik jest w podobnej sytuacji jak ta opisana w objaśnieniach, powołując się na ich treść jest chroniony przed odmienną interpretacją przepisów przez miejscowy urząd skarbowy. Z drugiej strony również Ministerstwo Finansów bardzo silnie informuje o zmianach w estońskim CIT-cie, odbyło się już kilka webinarów dla przedsiębiorców organizowanych przez Ministerstwo Finansów i tu zainteresowanie było bardzo duże. Na każdym z tych spotkań mieliśmy od 500 nawet do kilku tysięcy gości i byli to nie tylko przedsiębiorcy, ale również doradcy podatkowi, księgowi, czyli te osoby, które wiedzę zdobytą w kontakcie z Ministerstwem Finansów również przekują nie tylko na produkty dla swoich klientów, ale również na własne materiały szkoleniowe, bo są to też osoby, które wdrażają przedsiębiorców, z którymi współpracują w tę nową rzeczywistość podatkową.

N: Jakie firmy powinny zainteresować się estońskim CIT-em, jakie są rekomendacje ministerstwa?

Estoński CIT to jest przede wszystkim rozwiązanie dla tych firm, które chcą rosnąć i się rozwijać. Według badań OECD z 2018 roku, co trzecia polska firma z sektora MŚP nie poniosła wydatków inwestycyjnych, nie zainwestowała w swój rozwój, nie zwiększyła swojej produktywności z braku dostępu do finansowania. I jedną z barier dostępu do finansowania jest właśnie obciążenie podatkowe, czyli ten strumień pieniędzy, który wycieka z kont przedsiębiorców właśnie w wyniku opodatkowania dochodów. Nam zależy na tym, żeby ten dochód w firmie pozostał i żeby przedsiębiorca mógł swobodnie przeznaczyć go na to, co jest mu potrzebne do tego, żeby jego biznes funkcjonował po prostu sprawnie. Tak że powinny to być średnie, albo małe działalności gospodarcze, takie zatrudniające przynajmniej 3 pracowników, prowadzące realną działalność operacyjną, czyli świadczącą usługi, albo tworzącą towary, ewentualnie zajmujące się handlem. Natomiast powinny to być te podmioty, które planują ekspansję i wzrost, które chcą zwiększyć skalę prowadzonego przez siebie biznesu i które chcą przynajmniej część kosztów z tym związanych pokryć właśnie tą oszczędnością na podatku.★ Obserwuj Google News ★Najnowsze wiadomości ⥂

Przyczepa samochodowa Neptun N7-263 rtr z burtami 40 cm oraz resorem i amortyzatorem

Więcej mieszkań wynajmiemy i mniej kupimy

Krótko będziemy cieszyć się niższymi cenami na stacjach paliw

2828 polecane hity na styczeń 2022 w sklepach internetowych (e-commerce)

4218 polecane hity na styczeń 2022 w sklepach internetowych (e-commerce)

Duo Acrylgel 7 G polecane hity na styczeń 2022 w sklepach internetowych (e-commerce)



Informacje publikowane w serwisie informacyjnym mobo.blog nie są rekomendacjami finansowymi oraz nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Publikowane na stronach serwisu informacje nie stanowią oferty.



© 2022 mobo.blog • info@mobo.blog
mobo •••