(c) Newseria

Platformy społecznościowe pod większą kontrolą w UE. Dobiegają końca prace nad nowymi regulacjami w tym zakresie

Newseria  •  24.01.2022 • @Facebook@Twitter@Linkedin@Pinterest@WhatsApp

Digital Services Act, czyli kodeks usług cyfrowych, to jedna z najważniejszych regulacji dotyczących rynku usług cyfrowych, nad którą pracuje w tej chwili Unia Europejska. Nowe przepisy, które mają ukrócić dominację cyfrowych gigantów, zwiększyć ochronę użytkowników platform społecznościowych i zapewnić transparentność ich działania, mają szansę zostać przyjęte już pod koniec tego roku. - Główną motywacją do wprowadzenia tych regulacji jest poczucie Komisji Europejskiej, że sposób, w jaki obecnie funkcjonują duże platformy internetowe, jest po prostu szkodliwy dla obywateli i należy coś z tym zrobić - mówi Dorota Głowacka, prawniczka z Fundacji Panoptykon.

Przyczepa samochodowa Neptun N7-263 rtr z burtami 40 cm oraz resorem i amortyzatorem

Proponowane ugody z bankami znajdują akceptację niewielu frankowiczów

Otwarta bankowość staje się światowym standardem

Digital Services Act to - obok aktu o rynkach cyfrowych (Digital Markets Act) i rozporządzenia o sztucznej inteligencji (Artificial Intelligence Act) - jedna z najważniejszych regulacji w obszarze nowych technologii, nad którymi pracuje UE.

- Od ubiegłego roku w instytucjach unijnych trwają prace nad aktem o usługach cyfrowych - Digital Services Act, który ma wprowadzić nowe regulacje dla funkcjonowania platform internetowych. Najprawdopodobniej na początku tego roku - jest duża szansa, że jeszcze w tym miesiącu - nad swoim stanowiskiem w tej sprawie będzie głosował Parlament Europejski. Zakładamy, że cały ten rok to będą dalsze negocjacje pomiędzy Parlamentem Europejskim, Komisją Europejską i Radą UE. Prawdopodobnie pod koniec tego roku lub na początku przyszłego te przepisy zostaną ostatecznie przyjęte - mówi agencji Newseria Biznes Dorota Głowacka.

Jesienią 2020 roku Komisja Europejska ogłosiła konsultacje społeczne, których celem było podsumowanie wszystkich problemów związanych z rosnącą pozycją cyfrowych gigantów. Chodzi głównie o tzw. GAFAM, czyli wielką piątkę - Google, Amazon, Facebook, Apple i Microsoft. W konsultacjach wzięło udział w sumie ok. 3 tys. podmiotów, a ich efektem był opublikowany w połowie grudnia 2020 roku projekt Digital Services Act (kodeks usług cyfrowych).

Nowa regulacja ma przede wszystkim w większym stopniu chronić konsumentów przed dominacją cyberkorporacji i odpowiedzieć na główne problemy społeczno-ekonomiczne związane z działaniem globalnych platform internetowych - od mikrotargetowania, przez dezinformację, po utrudnianie konkurencji.

- Głównym powodem, dla którego w ogóle podjęto prace nad nowymi przepisami w tym zakresie, jest działalność międzynarodowych, globalnych firm internetowych, które mają dominującą pozycję na rynku mediów społecznościowych. To przede wszystkim ich będą dotyczyć te przepisy, choć nie tylko. Projekt Digital Services Act różnicuje bowiem poziom obowiązków w zależności od wielkości podmiotu, którego ma dotyczyć. Te największe platformy, powyżej 45 mln użytkowników, będą miały znacznie dalej idące obowiązki niż mniejsze, krajowe platformy e-commerce - wyjaśnia prawniczka z Fundacji Panoptykon.

Projekt Digital Services Act od samego początku budzi ogromne zainteresowanie nie tylko cyfrowych gigantów spod znaku GAFAM, ale też m.in. organizacji działających na rynku cyfrowym, stowarzyszeń walczących z mową nienawiści, mniejszych dostawców usług internetowych i wydawców prasowych. O skali tego zainteresowania świadczy to, że w trakcie prac nad kształtem nowej regulacji do Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów w PE (IMCO) wpłynęło aż 2,2 tys. poprawek i uwag, które w sumie zmieściły się na ponad 1,3 tys. stron.

Projekt przedstawiony finalnie przez Komisję Europejską obejmuje różne aspekty funkcjonowania cyfrowych gigantów. Te najważniejsze dotyczą m.in. algorytmów, które odpowiadają za personalizowanie i rekomendowanie treści na Facebooku, YouTubie i innych platformach. W tej chwili odpowiada za to sztuczna inteligencja, karmiona danymi użytkowników (wiek, płeć, zamieszkanie, zainteresowania, cechy osobowościowe, preferencje etc.). Jej zadaniem jest zmaksymalizowanie czasu spędzanego przez nich na danej platformie, aby obejrzeli jak najwięcej reklam, a przy tym wygenerowali jeszcze więcej danych, które będą dalej napędzać algorytmy reklamowe.

- Przepisy, które rzeczywiście mogą najwięcej zmienić z punktu widzenia użytkowników, dotyczą właśnie systemów rekomendacyjnych i systemów reklamowych platform. Projekt Komisji wprowadza różne dodatkowe obowiązki dotyczące transparentności, czyli obowiązku wyjaśnienia przez platformę logiki działania swoich systemów i pewnych indywidualnych decyzji, czyli np. dlaczego widzę daną reklamę - mówi Dorota Głowacka.

W ocenie wielu ekspertów propozycje zawarte w Digital Services Act, które dotyczą działania algorytmów na platformach, są nadal zbyt ograniczone i nie zapewnią wystarczającej ochrony użytkownikom. Dlatego we wrześniu 2020 roku 50 organizacji społecznych z całej Europy - w tym też Fundacja Panoptykon - w liście otwartym do europosłów zaapelowało o to, żeby zawrzeć w DSA mechanizmy, które pozwolą poddać algorytmy na platformach większej kontroli. Jak podkreśliły, nie będzie już ku temu lepszej okazji niż trwające właśnie prace nad nowymi przepisami.

- Chcielibyśmy, żeby prawo nakładało na platformy ograniczenia w zakresie eksploatacji danych. Dzięki temu niemożliwe byłyby te najbardziej inwazyjne praktyki, zakładające przykładowo, że do wyświetlenia rozmaitych treści platformy wykorzystują takie dane, które mogą zdradzać nasze cechy wrażliwe, słabości etc. - wyjaśnia ekspertka Fundacji Panoptykon.

W kontekście Digital Services Act duże zainteresowanie budzą nie tylko algorytmy, ale i nowe zasady moderacji treści na platformach takich jak Facebook czy Twitter, które dzisiaj działają tylko według własnych, wewnętrznych regulaminów i blokują niektóre treści wedle własnego uznania. Nowa regulacja ma ukrócić tę arbitralność i stworzyć możliwość odwołania się od takiej decyzji.

- To jest próba wzmocnienia użytkowników, którzy zostali zablokowani przez platformy - tłumaczy Dorota Głowacka. - Dzisiaj prawo tego nie reguluje. Natomiast akt o usługach cyfrowych przewiduje, że tacy użytkownicy będą musieli, po pierwsze, zostać odpowiednio poinformowani o tym, że zostali zablokowani i dlaczego. Będą też mieli prawo odwołać się od tej decyzji, platforma ma obowiązek stworzyć im dostęp do takiego systemu. Ponadto projekt przewiduje utworzenie niezależnych organów, które będą rozpoznawały odwołania tych użytkowników, którzy nie będą zadowoleni z ostatecznej decyzji platformy. Czyli krótko mówiąc: to są rozwiązania, które rzeczywiście mogą przyczynić się do tego, że decyzje moderacyjne platform będą zapadały w sposób bardziej przejrzysty.

Prawniczka Fundacji Panoptykon wskazuje, że DSA przewiduje także stworzenie instytucjonalnego systemu nadzoru nad cyfrowymi gigantami, czyli w praktyce powołanie nowych organów, które będą rozliczać platformy z tego, czy i jak przestrzegają postanowień aktu.

- To będą instytucje działające zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym. W pewnym zakresie nadzór nad działalnością platform ma też sprawować sama Komisja. Oprócz tego przewidziano system sankcji za niewypełnianie zobowiązań, które będą wynikały z aktu o usługach cyfrowych. I oczywiście najbardziej dotkliwą formą będą sankcje finansowe, sięgające nawet 6 proc. obrotów - mówi Dorota Głowacka. - Digital Services Act wprowadza również udogodnienia, które pozwolą badaczom, dziennikarzom i organizacjom takim jak nasza ubiegać się o dostęp do danych. To jeden z takich mechanizmów, które docelowo po prostu ułatwią rozliczanie platform z tego, w jaki sposób funkcjonują.



BIZNES KONSUMENT CYFROWI GIGANCI GAFAM DIGITAL SERVICES ACT KODEKS USŁUG CYFROWYCH PLATFORMY SPOŁECZNOŚCIOWE TECHNOLOGIE MIKROTARGETOWANIE OCHRONA KONKURENCJI KOMISJA EUROPEJSKA INTERNET TECHNOLOGIE ★ Obserwuj Google News ★Najnowsze wiadomości ⥂TRANSKRYPCJA WYPOWIEDZI

Imię i nazwisko: Dorota Głowacka
Stanowisko: prawniczka
Firma: Fundacja Panoptykon

Treść wypowiedzi:

N: W Unii Europejskiej trwają prace nad regulacjami dotyczącymi mediów społecznościowych, na jakim one są etapie i co obecnie zakłada projekt?

Rzeczywiście, od zeszłego roku w instytucjach unijnych trwają prace nad aktem o usługach cyfrowych – Digital Services Act, który ma wprowadzić nowe regulacje dla funkcjonowania platform internetowych. I w tej chwili jesteśmy w takim momencie, że najprawdopodobniej na początku tego roku, już w tym miesiącu, jest duża szansa przynajmniej, że w tym miesiącu nad swoim stanowiskiem będzie głosował Parlament Europejski i cały kolejny rok, tak zakładamy, to będą dalsze negocjacje pomiędzy właśnie Parlamentem Europejskim, Komisją Europejską i Radą Unii. I prawdopodobnie pod koniec tego roku czy na początku przyszłego roku te przepisy zostaną ostatecznie przyjęte.

N: A czego możemy się spodziewać i co ten projekt zakłada?

Projekt Komisji, który został przedstawiony w zeszłym roku, on dotyczy takich aspektów funkcjonowania platform internetowych jak moderacja treści, właśnie odpowiedzialność platform za treści dodawane przez użytkowników. Odnosi się też do kwestii wykorzystywania algorytmów do zarządzania treścią, czyli reguluje też właśnie takie kwestie jak korzystanie przez platformy z systemów rekomendowania treści czy z systemów targetowania reklam na użytkowników, tworzy też pewne nowe ramy instytucjonalne dla funkcjonowania nadzoru nad platformami, czyli stwarza taki zewnętrzny system, dzięki któremu różne instytucje, które mają zapewnić to, żeby można było te nowe obowiązki platform w sposób skuteczny egzekwować. I wprowadza chociażby takie udogodnienia dla takich organizacji jak nasza, które pozwalają nie tylko organizacjom, ale też badaczom i dziennikarzom np. ubiegać się o dostęp do danych platform. Jest to jeden z takich mechanizmów, które docelowo mają ułatwić po prostu rozliczalność platform z tego, w jaki sposób one funkcjonują. Generalnie motywacją do wprowadzenia tych regulacji jest właśnie poczucie projektodawcy, czyli polityków unijnych, Komisji Europejskiej, że sposób, w jaki obecnie funkcjonują duże platformy internetowe jest po prostu szkodliwy dla obywateli i należy coś z tym zrobić.

N: A w jaką stronę idą zapisy i jakie są te takie dobre, pozytywy tych propozycji, ale jakie są też te złe strony tych regulacji?

Jeśli chodzi o kwestie moderacji treści, to powiedziałabym, że takie podstawowe zasady pozostają niezmienione, tzn. platformy będą ponosiły ograniczoną warunkową odpowiedzialność za treści publikowane przez użytkowników. Natomiast projekt rozporządzenia wprowadza dużo uszczegółowień w stosunku do tego, co mamy dzisiaj, a często dzisiaj było tak, że platformy nie do końca wiedziały, kiedy już jest ten moment, kiedy po prostu mają obowiązek prawny, żeby np. usunąć jakąś treść. Dlatego, że to dzisiaj działa tak, że jeżeli platforma ma wiedzę o bezprawnej treści i ją usunie, to potem po prostu nie ponosi za nią odpowiedzialności. Natomiast duża zmiana to jest próba wzmocnienia użytkowników, którzy właśnie zostali przez platformy zablokowani. Dlatego, że dzisiaj prawo w zasadzie tego nie reguluje, natomiast akt o usługach cyfrowych przewiduje, że tacy użytkownicy, po pierwsze, będą musieli być przez platformy odpowiednio poinformowani o tym, że zostali zablokowani i dlaczego, będą mieli prawo się odwołać na drodze wewnętrznej od tej decyzji, platforma ma obowiązek stworzyć im dostęp do takiego systemu. A na końcu te przepisy przewidują, czy ten projekt na razie przepisów przewiduje powstanie też takich niezależnych ciał, organów, które będą rozpoznawały odwołania tych użytkowników, którzy ostatecznie nie będą zadowoleni z ostatecznej decyzji platformy. Czyli krótko mówiąc, to są takie rozwiązania, które rzeczywiście mogą przyczynić się do tego, że decyzje moderacyjne platform będą zapadały w sposób bardziej przejrzysty i po prostu mniej arbitralny, tak że to jest jedna rzecz. Inne regulacje, które są najważniejsze z naszego punktu widzenia, bo to jest dosyć kompleksowa regulacja, ale wydaje się, że przepisy, które mogą rzeczywiście najwięcej zmienić z punktu widzenia użytkowników właśnie dotyczą systemów rekomendacyjnych i systemów reklamowych platform. I tutaj przede wszystkim póki co projekt Komisji wprowadza różne dodatkowe obowiązki dotyczące transparentności, czyli obowiązku wyjaśnienia przez platformę logiki działania swoich systemów i też pewnych indywidualnych decyzji, czyli tego np. dlaczego widzę daną reklamę. To co naszym zdaniem zostało w niedostateczny sposób uregulowane póki co w propozycji Komisji, to są właśnie pewne ograniczenia, które naszym zdaniem powinny towarzyszyć tym wyższym wymogom dotyczącym transparentności w zakresie właśnie wykorzystywania danych użytkowników. Tzn. chcielibyśmy, żeby prawo przewidywało czy nakładało takie ograniczenia na platformy właśnie w zakresie eksploatacji danych, które sprawią, że nie będą po prostu możliwe te najbardziej inwazyjne z naszego punktu widzenia praktyki, czyli te które zakładają, że do wyświetlenia rozmaitych treści, platformy wykorzystują takie dane, które właśnie mogą zdradzać nasze wrażliwe cechy, czy rozmaite słabości, zobligowała platformy do tego, żeby to się zmieniło.

N: A czy są przewidziane jakieś kary, wiadomo że mówimy o projekcie, ale może tam już są jakieś zapisy i kto mógłby się zająć takimi naruszeniami przepisów?

Projekt przewiduje stworzenie pewnego systemu instytucjonalnego nadzoru nad platformami, czyli przewiduje stworzenie takich organów, które będą w założeniu rozliczać platformy z tego, czy przestrzegają postanowień tego aktu. I to są zarówno instytucje, które mają działać na poziomie krajowym jak i instytucje, które mają działać na poziomie międzynarodowym, w tym też nadzór w pewnym zakresie nad działalnością platform ma sprawować sama Komisja. Oprócz tego, że powstaną te instytucje, oczywiście przewidziano też system sankcji za niewypełnianie zobowiązań, które będą wynikały z aktu o usługach cyfrowych. I oczywiście taką najbardziej dotkliwą formą sankcji, którą zaproponowano, są sankcje finansowe. Z tego co pamiętam, na ten moment w Digital Services Act to jest chyba do 6 proc. obrotu.

N: Czy te przepisy obejmą internet globalnie i czy będą dotyczyły tylko podmiotów zarejestrowanych np. na terenie wspólnoty?

Nie, głównym powodem, dla którego w ogóle podjęto prace nad nowymi przepisami w tym zakresie jest właśnie działalność tych międzynarodowych, globalnych firm internetowych, tych które mają dominującą pozycję na rynku mediów społecznościowych i to przede wszystkim ich te przepisy mają dotyczyć. Nie tylko, ale z myślą o nich one powstają, takie mam wrażenie, i też akt o usługach cyfrowych różnicuje poziom obowiązków w zależności od wielkości podmiotu, którego to ma dotyczyć. Czyli te największe platformy, zdaje się że powyżej 45 mln użytkowników, one będą miały znacznie dalej idące obowiązki niż np. jakieś krajowe, znacznie mniejsze platformy e-commerce.★ Obserwuj Google News ★Najnowsze wiadomości ⥂

Line polecane hity na styczeń 2022 w sklepach internetowych (e-commerce)

J polecane hity na styczeń 2022 w sklepach internetowych (e-commerce)

Nietłukące Naczynia polecane hity na styczeń 2022 w sklepach internetowych (e-commerce)

Robert Welch polecane hity na styczeń 2022 w sklepach internetowych (e-commerce)

Wykrawacze Do Pierogów polecane hity na styczeń 2022 w sklepach internetowych (e-commerce)

Kratki Do Studzenia Ciasta polecane hity na styczeń 2022 w sklepach internetowych (e-commerce)



Informacje publikowane w serwisie informacyjnym mobo.blog nie są rekomendacjami finansowymi oraz nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Publikowane na stronach serwisu informacje nie stanowią oferty.



© 2022 mobo.blog • info@mobo.blog
mobo •••